Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Wałbrzyskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Wałbrzyskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lutego 2026

Trójgarb z Lubomina

Trójgarb z Lubomina niebieskim, powrót zielonym. Od Lubońskiego Siodła było kolorowo :) Mnie Trójgarb dał w kość. I w górę i podczas zejścia, to drugie chyba bardziej. Nie mogło się skończyć, było wąskie, strome. To był nasz drugi szczyt w tym dniu i byliśmy też trochę zmęczeni. Widoki wspaniałe, mocno wiało. 

Chełmiec - tam byliśmy w tym samym dniu...

Chełmiec z Boguszowa

Parking w pobliżu Bożej Góry w Boguszowie Gorcu. Stąd zielonym szlakiem podążyliśmy do Przełęczy Rosochatka. Wkrótce zboczyliśmy z niego nieco, żeby zahaczyć o szczyt Kopisko. Na Przełęczy Rosochatka wybraliśmy szlak żółty (podejście wcale nie takie straszne), potem wracaliśmy zielonym przez Mały Chełmiec (postanowiliśmy nawet szukać tego właściwego szczytu w krzaczorach - udało się :-)), z powrotem poszliśmy jeszcze na platformę widokową na szczycie Paluch. To było piękne wędrowanie z przedwiosennym ciepłem - choć do wiosny przecież jeszcze bardzo daleko - sam widok braku śniegu był przyjemny... 

Hania na szczycie Kopisko. Za Hanią ślad po kamiennej wieży widokowej wysadzonej w 1947 r.
Ostatnie podrygi zimy...
Panorama z żółtego szlaku.
Podejście żółtym wcale nie takie straszne, jak go malują...
Na szczycie... :)
Na Chełmcu zostawiłam pewien hełm... :-) 

Chełmiec Mały odnaleziony w krzakach :->
Na szczycie Paluch.