piątek, 27 lutego 2026

Włodarz

Druga wyprawa w jednym dniu. Po Wielkiej Sowie na Włodarz: zielonym szlakiem od Rozdroża pod Kompleksem Włodarz do Przełęczy Marcowej. Stamtąd niebiesko-czerwonym do celu. Powrót po śladach. Szlak zapowiadał się na urokliwą leśną ścieżkę, ale zielony jego fragment był praktycznie cały zniszczony przez dość świeżą zrywkę drewna. To był jakiś koszmar, który pierwsze dokumentowałam, a potem usunęłam wszystkie zdjęcia, bo... nie mogłam już na nie patrzeć, ale też nie oddawały tego dramatu. I nie chodzi tylko o zanieczyszczony szlak, na którym nie wiadomo jak stopę postawić, żeby się nie potknąć. Ścięto dziesiątki świerków, zabrano pnie, zostawiono drobne i grubsze gałęzie i trociny. Było tam tego tyle, że aż serce bolało. Widoki spod szczytu przepiękne, ale z tej wyprawy pozostały we mnie głównie dotkliwy smutek i złość...  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz