Pierwsza wycieczka w nowym roku: Prusów malowniczym szlakiem niebieskim, przez Borucz. Potem poszliśmy jeszcze na Halę Boraczą do schroniska. Szło mi się ciężko, podejście na Prusów jest długie i ostre, a zapadający się śnieg i zimno nie ułatwiały zadania. To kolejny zimowy szlak po przejściu którego mówię: chcę wrócić tu w ciepłej, jasnej porze, usiąść na trawie jednej z tych polan i podziwiać panoramy, które były cudne i nie spieszyć się, bo zaraz będzie ciemno i zimno...

Dzwonnica loretańska w Żabnicy, w pobliżu początku szlaku. |






























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz