Na Łyskę wyruszyliśmy z Rychwałdu, parkując przy zabudowaniach w pobliżu, gdy ścieżka spacerowa skręca w las, oszczędzając sobie sześciu kilometrów marszu asfaltem. Widoki z tamtych okolic przepiękne. Sam szlak i sama góra jest dla mnie bardzo intrygująca i od dawna chciałam ją odwiedzić. Jesienna ścieżka biegnąca jej grzbietem, kapliczki, smętny, mroczny klimat bardzo mi się podobały.
![]() |
| Na pierwszym planie Grojec, który zdobywaliśmy w południe tego samego dnia ;-) |






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz